Czemu jeszcze nie odwiedziliście Półwyspu Helskiego?

Co kojarzy wam się z nazwą Półwysep Helski? Zapewne większość z was wpadnie na te same kwestie: miasto Hel, fokarium, windsurfing i obiad z rybą w roli głównej. Gdy jednak udacie się na miejsce, szybko zrozumiecie, jak dużo ma on jeszcze do zaoferowania najwytrwalszym. Pozwólcie, że wam w tym pomożemy!

Kilka ciekawych informacji

Zacznijmy od kilku informacji o samym Półwyspie. Ma on zaledwie 34 kilometry długość a jego szerokość w najwęższym miejscu ma zaledwie 150 metrów, a możemy to odkryć w okolicach Kuźnicy. Możecie dziwić się temu, jak to możliwe, że coś takiego powstało! Ta mierzeja powstała poprzez nanoszony przez wiatr i fale morskie piasek i to właśnie przez swoją budowę daje możliwość odpoczywania na plażach ze strony północy, jak i południa! Gdzie indziej w Polsce możecie znaleźć coś takiego!

Co znajdziecie na Półwyspie?

Najważniejszym miastem Półwyspu jest leżący na jego samym końcu Hel. To właśnie tutaj miejsce ma koronna atrakcja mierzei w postaci fokarium, prowadzonego przez specjalistów z Wydziału Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego, mających na celu odtworzenie naturalnego środowiska fok szarych i co za tym idzie – zwiększanie świadomości oraz naukę o ich zachowaniach i innych kwestiach związanych z ich życiem. Nie bez powodu, jest ono tak odwiedzane, w końcu foki są niesamowicie pięknymi zwierzętami! Nie zapomnijmy także o innych, lecz równie ciekawych miejscach, jak nadmorski deptak, czy Muzeum Rybołówstwa!

Na co czekacie?

Półwysep to jednak nie tylko Hel, ale także inne miasta, po drodze do niego. Jeżeli lubicie wszelkie sporty surfingowe, to waszym celem powinny być Chałupy! Jastarnia to jeden najsławniejszych kurortów, znany z pięknych kąpielisk, podczas gdy najbardziej reprezentatywnym miejscem mimo upływu lat nadal pozostaje Jurata! Jak widzicie, jest co zwiedzać! A gdy jeszcze wspomnimy o znajdującym się na wyjeździe Władysławowie… Wybór staje się jeszcze trudniejszy!